Placuszki topinamburowo-batatowe (bez: glutenu, nabiału, cukru,zbóż)

Idzie wiosna! Czuję to w powietrzu i widzę na sklepowych półkach. Pojawiają się coraz ciekawsze warzywa. Nigdy nie jadłam topinamburu i obiecałam sobie, że jak gdzieś go znajdę, to zakupie. Czytałam, że ma bardzo dużo pro zdrowotnych właściwości m.in pomaga w utrzymaniu odpowiedniej mikroflory jelit klik klik. W końcu znalazłam, te małe bulwy, pojawiły się w Lidlu.  Po zakupieniu spędziły dwa dni w lodowce i … Czytaj dalej Placuszki topinamburowo-batatowe (bez: glutenu, nabiału, cukru,zbóż)

Egg roll’s – czyli koreański omlet (bez: glutenu, zbóż, nabiału,cukru)

Bardzo lubię omlety ale już mi się trochę znudziły. Przeglądając różne przepisy znalazłam  korean egg roll’s czyli koreańską wersję naszego omleta. Bardzo mi się spodobały te jajeczne zawijaski. Ale jeszcze bardziej spodobało to mi się w nich to, że są proste w wykonaniu i można je zrobić ze składników, które akurat zalegają nam w lodówce 🙂 Czyli danie idealne! W oryginale dodaje się do nich … Czytaj dalej Egg roll’s – czyli koreański omlet (bez: glutenu, zbóż, nabiału,cukru)

Bananowy omlet z musem jabłkowo-gruszkowym (bez: glutenu, nabiału, zbóż,cukru)

Dzięki zmianie swoich nawyków żywieniowych zauważyłam, że nauczyłam się wykorzystywać w kuchni produkty, które podejrzewam większość z Was by wyrzuciła z przekonaniem, że nie nadają się do spożycia. Dzisiaj słodka wersja omleta. Ma w sobie owoce mocno już dojrzałe, u mnie w kuchni nic się nie marnuje:) Idealny na pierwsze lub drugie śniadanie, dzieci też bardzo chętnie go zjedzą. Mój omlet niestety dzisiaj się zbyt … Czytaj dalej Bananowy omlet z musem jabłkowo-gruszkowym (bez: glutenu, nabiału, zbóż,cukru)

Omlet z porem, awokado i szynką parmeńską (bez: glutenu, mleka, cukru)

Omlet – klasyk! Najlepiej jak jest puszysty. Zwykły jest nudny a może dodać do niego jakąś ciekawą przyprawę? Można dodać a nawet trzeba:) Ja dodałam gałkę muszkatołową i wyszło pysznie.

Do przygotowania potrzebujesz:

  • 5 jajek,
  • 5 cm pora,
  • 1/2 dojrzałego awokado,
  • kilka plasterków szynki parmeńskiej (szukamy takiej bez konserwantów),
  • zdrowy tłuszcz do smażenia (masło klarowane, smalec),
  • kilka kropel soku z cytryny,
  • szczypta gałki muszkatołowej,
  • szczypta sody oczyszczonej,
  • sól, pieprz – do smaku.

Czytaj dalej „Omlet z porem, awokado i szynką parmeńską (bez: glutenu, mleka, cukru)”

Śniadanie samuraja – duszone warzywa i szynka parmeńska (bez: glutenu, nabiału, zbóż, cukru, jajek)

Proste, pyszny i szybkie samurajskie śniadanie:) Do przygotowania potrzebujesz: 1/2 małej główki białej kapusty 7 cm pora 2 marchewki korzeń pietruszki +natka 5 boczniaków 1/2 szklanki wody tłuszcz do podsmażenia boczniaków szynka parmeńska bez konserwantów (ja kupuje w Lidu, gdy jest akurat tydzień włoski bo to jedyna jaką znalazłam bez konserwantów) sól, pieprz biały – do smaku. Boczniaki myjemy, kroimy na mniejsze kawałki, obsmażamy chwile … Czytaj dalej Śniadanie samuraja – duszone warzywa i szynka parmeńska (bez: glutenu, nabiału, zbóż, cukru, jajek)

Idealne placuszki/racuszki jabłkowe z quinoa i siemieniem lnianym (bez: glutenu, cukru, nabiału, jajek)

Gdy zmieniałam swoje nawyki żywieniowe, brakowało mi smaków z dzieciństwa. Tym smakiem są placuszki/racuszki z jabłkami. Na zewnątrz chrupiące, w środku wilgotne. W tradycyjnej wersji są one zabronione w diecie samurajów, jednak ja znalazłam na to sposób. Po kilku próbach udało mi się opracować placuszki idealne, smak z dzieciństwa odzyskany!

Do przygotowania ok 20-25 małych placuszków potrzebne będą:

Czytaj dalej „Idealne placuszki/racuszki jabłkowe z quinoa i siemieniem lnianym (bez: glutenu, cukru, nabiału, jajek)”

Najlepsza pasta z makreli, z porem i imbirem (bez: majonezu, glutenu, nabiału, cukru) – paleo/dieta samuraja

Ryby – temat rzeka!  Można się spierać, które są lepsze słodkowodne czy morskie. Swego czasu ryby kojarzyły mi się jedynie ze śmierdzącymi stoiskami rybnymi w supermarketach, lubiłam ryby jednak zawsze odrzucał mnie ten „dziwny zapach”. Gdy poznałam mojego Wikinga nie mogłam zrozumieć jego zachwytów nad rybami a szczególnie nad dorszem. Zawsze mu mówiłam, że odrzuca mnie ten „zapach ryb” a on mi powtarzał z szyderczym uśmiechem, że nic w tym dziwnego bo nie jadłam dobrej, świeżej ryby! Teraz już wiem, że miał rację. Wychowywał się w małej nadmorskiej – rybackiej miejscowości a ja w Warszawie gdzie nie miałam dostępu do takich skarbów. Wszystko zmieniło się gdy pojechaliśmy do jego domu i spróbowałam prawdziwej, świeżej ryby – dorsza to był cud nad cudami, istne objawienie! Od tamtej pory nie umiem zjeść ryby z supermarketu, w ogóle nawet nie patrzę na ryby gdziekolwiek indziej niż nad morzem! WP_20160126_001To tak tytułem wstępu. Zajmijmy się pastą z makreli. Klasyczna jej wersja jest z majonezem, cebula/szczypiorkiem, solą i pieprzem. Uwielbiałam ją jednak cebula mi szkodzi (ból brzucha,wzdęcia); majonezu też nie mogę jeść. Zostałam postawiona pod ścianą i pojawiła się okazja do poszukiwania smaku idealnego! I znalazłam go! Spróbujcie sami i gwarantuję Wam, że nigdy więcej już nie dodacie majonezu do pasty z makreli 🙂

Czytaj dalej „Najlepsza pasta z makreli, z porem i imbirem (bez: majonezu, glutenu, nabiału, cukru) – paleo/dieta samuraja”