Kopytka jaglano-owsiane (bez: glutenu, nabiału, jajek, cukru) wersja podstawowa.

Wiecie jak to jest kiedy nachodzi nas nagle ochota na jakieś danie z dzieciństwa a nie możecie już jeść tych składników z, których to danie się składało? No własnie… szkoda i zapominacie o nim… Tak było ze mną i wszelkimi rodzajami klusek. Po prostu zapomniałam o nich, kropka. Ale pewnego dnia, po powrocie od swojej babci, moja córka zapragnęła klusek śląskich… Niby te jeszcze mogły … Czytaj dalej Kopytka jaglano-owsiane (bez: glutenu, nabiału, jajek, cukru) wersja podstawowa.

Placuszki topinamburowo-batatowe (bez: glutenu, nabiału, cukru,zbóż)

Idzie wiosna! Czuję to w powietrzu i widzę na sklepowych półkach. Pojawiają się coraz ciekawsze warzywa. Nigdy nie jadłam topinamburu i obiecałam sobie, że jak gdzieś go znajdę, to zakupie. Czytałam, że ma bardzo dużo pro zdrowotnych właściwości m.in pomaga w utrzymaniu odpowiedniej mikroflory jelit klik klik. W końcu znalazłam, te małe bulwy, pojawiły się w Lidlu.  Po zakupieniu spędziły dwa dni w lodowce i … Czytaj dalej Placuszki topinamburowo-batatowe (bez: glutenu, nabiału, cukru,zbóż)

Egg roll’s – czyli koreański omlet (bez: glutenu, zbóż, nabiału,cukru)

Bardzo lubię omlety ale już mi się trochę znudziły. Przeglądając różne przepisy znalazłam  korean egg roll’s czyli koreańską wersję naszego omleta. Bardzo mi się spodobały te jajeczne zawijaski. Ale jeszcze bardziej spodobało to mi się w nich to, że są proste w wykonaniu i można je zrobić ze składników, które akurat zalegają nam w lodówce 🙂 Czyli danie idealne! W oryginale dodaje się do nich … Czytaj dalej Egg roll’s – czyli koreański omlet (bez: glutenu, zbóż, nabiału,cukru)

Aromatyczny kurczak duszony z jabłkami i porem (bez: glutenu, nabiału, jajek, cukru)

Muszę się Wam przyznać do tego, że nie przepadam za kurczakiem. Przez 2/3 swojego życia w ogóle ich nie jadłam bo czułam wstręt do tego mięsa. Musiałam się zawsze wszystkim z tego tłumaczyć. Wymyślałam więc różne historie żeby nie pomyśleli, że jestem wariatką ale nie pomagało bo i tak za jakiś czas znowu padało to samo pytanie „dlaczego nie jesz kurczaków?”. Być może mój wstręt był irracjonalny a może – i do tego bardziej się skłaniam, mój organizm podświadomie bronił się przed mięsem naszpikowanym chemią, antybiotykami, i kto wie czym tam jeszcze.

Na polskich stołach kurczak jest częstym gościem dlatego, że jest tani. Jednak trzeba mieć zawsze z tyłu głowy pytanie „dlaczego jest taki tani?”. Chyba nie muszę na nie odpowiadać. Wierzę, że jesteście świadomymi konsumentami i gdybym zaczęła się tutaj rozwodzić na temat szkodliwości kurczaków hodowlanych, to wiele z Was by się na mnie obraziło za to, że nie doceniam swoich czytelników;) No tak ale to jest przepis na kurczaka, tak jest; ale kurczak nie jest hodowlany tylko wiejski, z tzw. „wolnego wybiegu”.

Zawsze kupuję kurczaka całego, porcjuję sobie w domu i zamrażam to czego akurat nie potrzebuję. Po pierwsze wychodzi taniej (ekologiczne kurczaki porcjowane są dużo droższe), po drugie mam zawsze w zamrażarce jakąś jego część i nie muszę latać w poszukiwaniu kurczaka gdy nagle zachce nam się rosołu lub jakiejś innej zupki.

To jest jedyny przepis na kurczaka (moim zdaniem najlepszy), którego robię w domu i nie znudził Nam się. Robię go max. 2x w miesiącu na prośbę domowników :P. Nie mam potrzeby robić go częściej pomimo tego, że jest pyszny bo jak wcześniej napisałam nie pałam wielką miłością do kurczaków.

Czytaj dalej „Aromatyczny kurczak duszony z jabłkami i porem (bez: glutenu, nabiału, jajek, cukru)”

Uzdrawiający rosół :)

Chyba każdy z nas jadł, przynajmniej kilka razy w swoim życiu rosołek u mamy, u babci, na niedzielnym obiadku. I jak to jest z tym rosołem, że jest jedną z najzdrowszych zup, która pojawia się na naszych stołach a tak wiele osób go profanuje kostkami rosołowymi czy vegetą? Hmmm.. nie umiem odpowiedzieć na to pytanie bo dla mnie to skandal.

Rosół z założenia ma być aromatyczny dzięki dużej ilości przypraw, pełen warzyw i dobrego mięsa z kośćmi a co za tym idzie, ma leczyć nasz układ pokarmowy, wzmacniać organizm i rozgrzewać. Jeżeli taki nie jest to znaczy, że nie jest to rosół tylko jakaś tania podróba; a podrób nie lubimy 😉

WP_20160225_012.jpg

Przepisów na rosół możecie znaleźć sporo w internetach. Mój jest wyjątkowy, gotowany 8h (niektórzy gotują i 12h, ale ja nie mam tyle cierpliwości). Robię go z imbirem, kolendrą i kurkumą, dzięki czemu jego właściwości uzdrawiające są podkręcone na maxa, a o to nam właśnie chodzi:)

Czytaj dalej „Uzdrawiający rosół :)”

Omlet z porem, awokado i szynką parmeńską (bez: glutenu, mleka, cukru)

Omlet – klasyk! Najlepiej jak jest puszysty. Zwykły jest nudny a może dodać do niego jakąś ciekawą przyprawę? Można dodać a nawet trzeba:) Ja dodałam gałkę muszkatołową i wyszło pysznie.

Do przygotowania potrzebujesz:

  • 5 jajek,
  • 5 cm pora,
  • 1/2 dojrzałego awokado,
  • kilka plasterków szynki parmeńskiej (szukamy takiej bez konserwantów),
  • zdrowy tłuszcz do smażenia (masło klarowane, smalec),
  • kilka kropel soku z cytryny,
  • szczypta gałki muszkatołowej,
  • szczypta sody oczyszczonej,
  • sól, pieprz – do smaku.

Czytaj dalej „Omlet z porem, awokado i szynką parmeńską (bez: glutenu, mleka, cukru)”

Śniadanie samuraja – duszone warzywa i szynka parmeńska (bez: glutenu, nabiału, zbóż, cukru, jajek)

Proste, pyszny i szybkie samurajskie śniadanie:) Do przygotowania potrzebujesz: 1/2 małej główki białej kapusty 7 cm pora 2 marchewki korzeń pietruszki +natka 5 boczniaków 1/2 szklanki wody tłuszcz do podsmażenia boczniaków szynka parmeńska bez konserwantów (ja kupuje w Lidu, gdy jest akurat tydzień włoski bo to jedyna jaką znalazłam bez konserwantów) sól, pieprz biały – do smaku. Boczniaki myjemy, kroimy na mniejsze kawałki, obsmażamy chwile … Czytaj dalej Śniadanie samuraja – duszone warzywa i szynka parmeńska (bez: glutenu, nabiału, zbóż, cukru, jajek)

Wegański obiad/dieta samuraja- Quinoa (komosa ryżowa) z warzywami.

Komosa ryżowa – Quinoa, wszyscy się nią zachwycają i ja też należę do tego grona bo jest to jedno z niewielu pseudo zbóż, które swobodnie mogę jeść, nie szkodzi mi. Zawiera całe bogactwo witamin i minerałów ale o tym będzie osobny post bo akurat quinoa naprawdę zasługuje na chwilę uwagi:)

Dzisiaj wegański obiad. Nie miałam wcale ochoty na mięso. Często nachodzi mnie ochota na bezmięsne posiłki i wcale nie czuję się z tym gorzej. Jeżeli chodzi o dietę paleo to nie do końca jestem do niej przekonana, owszem często jadam posiłki paleo ale nie zawsze. Mam wrażenie, że nadmiar protein (mięso) mi nie służy, potrzebuję też dobrej jakości węglowodanów złożonych a komosa ryżowa jest ich świetnym źródłem.

Czytaj dalej „Wegański obiad/dieta samuraja- Quinoa (komosa ryżowa) z warzywami.”

Najlepsza pasta z makreli, z porem i imbirem (bez: majonezu, glutenu, nabiału, cukru) – paleo/dieta samuraja

Ryby – temat rzeka!  Można się spierać, które są lepsze słodkowodne czy morskie. Swego czasu ryby kojarzyły mi się jedynie ze śmierdzącymi stoiskami rybnymi w supermarketach, lubiłam ryby jednak zawsze odrzucał mnie ten „dziwny zapach”. Gdy poznałam mojego Wikinga nie mogłam zrozumieć jego zachwytów nad rybami a szczególnie nad dorszem. Zawsze mu mówiłam, że odrzuca mnie ten „zapach ryb” a on mi powtarzał z szyderczym uśmiechem, że nic w tym dziwnego bo nie jadłam dobrej, świeżej ryby! Teraz już wiem, że miał rację. Wychowywał się w małej nadmorskiej – rybackiej miejscowości a ja w Warszawie gdzie nie miałam dostępu do takich skarbów. Wszystko zmieniło się gdy pojechaliśmy do jego domu i spróbowałam prawdziwej, świeżej ryby – dorsza to był cud nad cudami, istne objawienie! Od tamtej pory nie umiem zjeść ryby z supermarketu, w ogóle nawet nie patrzę na ryby gdziekolwiek indziej niż nad morzem! WP_20160126_001To tak tytułem wstępu. Zajmijmy się pastą z makreli. Klasyczna jej wersja jest z majonezem, cebula/szczypiorkiem, solą i pieprzem. Uwielbiałam ją jednak cebula mi szkodzi (ból brzucha,wzdęcia); majonezu też nie mogę jeść. Zostałam postawiona pod ścianą i pojawiła się okazja do poszukiwania smaku idealnego! I znalazłam go! Spróbujcie sami i gwarantuję Wam, że nigdy więcej już nie dodacie majonezu do pasty z makreli 🙂

Czytaj dalej „Najlepsza pasta z makreli, z porem i imbirem (bez: majonezu, glutenu, nabiału, cukru) – paleo/dieta samuraja”

Samurajski obiad – mielony z porem i frytki z kalarepy (bez: glutenu, zbóż, cukru, mleka, jajek)

Czy tradycyjny polski mielony może mieć wspólnego z samurajami? Ależ oczywiście, może być nie tylko samurajski, może być też  wspaniale aromatyczny! Do dzieła!

Do przygotowania takiego obiadu potrzebujesz:

  • 0,5kg mięsa mielonego wieprzowego (u mnie zmieszane po 250g: łopatki i karkówki)
  • ½ kalarepki
  • 1 burak podłużny
  • kapusta kiszona
  • smalec/masło klarowane do smażenia
  • przyprawy: sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, czarnuszka.

Czytaj dalej „Samurajski obiad – mielony z porem i frytki z kalarepy (bez: glutenu, zbóż, cukru, mleka, jajek)”