Uzdrawiający rosół :)

Chyba każdy z nas jadł, przynajmniej kilka razy w swoim życiu rosołek u mamy, u babci, na niedzielnym obiadku. I jak to jest z tym rosołem, że jest jedną z najzdrowszych zup, która pojawia się na naszych stołach a tak wiele osób go profanuje kostkami rosołowymi czy vegetą? Hmmm.. nie umiem odpowiedzieć na to pytanie bo dla mnie to skandal.

Rosół z założenia ma być aromatyczny dzięki dużej ilości przypraw, pełen warzyw i dobrego mięsa z kośćmi a co za tym idzie, ma leczyć nasz układ pokarmowy, wzmacniać organizm i rozgrzewać. Jeżeli taki nie jest to znaczy, że nie jest to rosół tylko jakaś tania podróba; a podrób nie lubimy 😉

WP_20160225_012.jpg

Przepisów na rosół możecie znaleźć sporo w internetach. Mój jest wyjątkowy, gotowany 8h (niektórzy gotują i 12h, ale ja nie mam tyle cierpliwości). Robię go z imbirem, kolendrą i kurkumą, dzięki czemu jego właściwości uzdrawiające są podkręcone na maxa, a o to nam właśnie chodzi:)

Do przygotowania rosołu potrzebujesz (ja mam garnek 6l):

  • 1 korpus wiejskiego kurczaka  (bez piersi, skrzydełek i nóg)
  • 0,5 kg kości wołowych (można mniej)
  • 4 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 1 seler
  • 1/2 średniego pora – najlepiej ta zielona część 🙂
  • pęczek natki pietruszki
  • 3-5 cm imbiru
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 mała cebula
  • 6 liści laurowych
  • 10 ziarenek ziela angielskiego
  • 2 suszone grzyby (ja akurat miałam kapelusze)
  • 1 łyżeczka ziarenek kolendry
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 piramidka smaku (ostatnio to odkryłam w Lidl’u. Mix suszonych, naturalnych przypraw, wygląda jak herbatka w piramidce. Ja zawsze ją rozcinam i wrzucam przyprawy bez tej plastikowej torebeczki bo uważam, że długie moczenie plastiku w zupie to nic dobrego;))
  • sól, pieprz – do smaku.

rosół

  1. Mięso myjemy i zalewamy w garnku wodą. Stawiamy na średnio mocnym ogniu i czekamy aż się zagotuje, i pojawi się piana. Gdy się pojawi wylewamy wodę, myjemy garnek, płuczemy mięso, i z powrotem wkładamy mięso do garnka, dodajemy przyprawy (oprócz soli i kurkumy), zalewamy wodą, gotujemy na malutkim ogniu.  * Po co wylewamy wodę? A no po to żeby nie stać w nieskończoność nad garem, w celu ciągłego odszumowywania naszego rosołku. Dzięki temu pozbywamy się wszystkich niepotrzebnych farfocli z mięsa i nasz rosołek jest pięknie klarowny 😀
  2. WP_20160225_004
  3. Cebulę obieramy i opalamy na ogniu.
  4. Warzywa korzeniowe, imbir, czosnek; obieramy, myjemy, kroimy na pół. Wrzucamy je razem z cebulą i natką pietruszki do mięsa po ok. 3h od zagotowania.
  5. Cierpliwie czekamy aż rosół będzie gotowy. Na koniec gotowania dodajemy sól i kurkumę.
  6. Gdy rosół jest już gotowy, wyciągamy warzywa i mięso. Przecedzamy go przez sitko żeby pozbyć się niepotrzebnych już przypraw. Dodajemy kurkumę i sól do smaku.

rosół2

 

Ja jem z wyciągniętymi warzywami i wyskubanym mięsem:) Samo zdrowie!

Często gotujecie taki rosołek? Piszcie w komentarzach 😉

Jeżeli przepis się Wam spodobał , koniecznie podzielcie się nim ze znajomymi!

 

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Uzdrawiający rosół :)

  1. Czy wodę w trakcie gotowania należy dolewać? Przy tych 3 godzinach to połowa pewnie wyparuje. Ja mam na przykład dużo mniejszy garnek i już po godzinie nie mam ok półtorej godziny nie mam 1/4 wody. Po 3 godzinach to nie będzie co jeść 😛

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s